VEĽKÝ
MEDER
Następnego
dnia, w
niedzielę, po śniadaniu wyruszamy zakosztować uciech jakie
dostarcza termalne kąpielisko. Z naszej kwatery przy ulicy
Kurtaserskiej do termalnego kąpieliska mamy do pokonania spacerkiem
jakieś 450 metrów. Już na parkingu widzimy, że w niedzielę
na basenach jest sporo ludzi. Samochody głównie z
miejscowymi
rejestracjami, trochę Czechów kilka aut z Węgier i z Polski.
Kąpielisko
zostało
oddane do użytku po rozbudowie w czerwcu 2004 roku. Teren kąpieliska
jest otoczony 100 ha parkiem leśnym. Latem do dyspozycji jest 8
basenów, z czego dwa kryte. Temperatura wody w
poszczególnych
basenach jest różna i waha się od 27 do 38 °C
a jej skład chemiczny jest podobny do źródeł
pieszczańskich, w związku z czym nadaje się ona do leczenia
schorzeń stawów, kręgosłupa oraz mięśni. Poza basenami na
terenie kąpieliska znajdują się m. in.: solarium, salon
kosmetyczny, restauracja samoobsługowa, bar, mini golf, boiska
sportowe i niezliczona ilość punktów gastronomicznych. Na
miejscu korzystać można z jacuzzi, sauny, bioptronu, masaży,
fitness itp. Kąpielisko jest czynne cały rok, w godzinach od 9.00
do 21.00. Na jednym z basenów funkcjonują dwie zjeżdżalnie:
stroma i łagodna, obie bez dodatkowych opłat. Jednorazowy wstęp na
kąpielisko kosztuje 150,- SKK (tj. 16,50 PLN) – dorośli,
100,-
SKK (tj. 11,00 PLN) – dzieci od 3 do 15 lat, dzieci do 3 roku
życia
mają darmowy wstęp. Za te pieniądze możemy rozkoszować pobytem
na kąpielisku nawet 12 godzin. Dla porównania podam, że
mając do dyspozycji kwotę 16,50 zł w jednym z nowocześniejszych
tego typu obiektów w Wielkopolsce możemy spędzić od godziny
i czterdziestu pięciu minut do trzech godzin! Wnioski nasuwają się
same. Szczegółowy opis kąpieliska znajduje się na stronie: http://termalsro.dot.sk/sk/index.php.
Mijając
pawilon
handlowo-gastronomiczny, hotel oraz kasę letnią docieramy do
głównego budynku kąpieliska gdzie znajduje się kasa
całoroczna. Więcej osób korzysta z wejścia letniego, przez
co niekiedy gromadzą się tam całkiem spore kolejki. Zakup
biletów
z reguły trwa krócej w kasie przy wejściu
głównym.
Po wizycie w szatni, w końcu trafiamy na pierwszy z basenów,
kryty o powierzchni 300 m2 o najniższej
temperaturze.
Próbuję delikatnie, nogą wymacać jaka temperatura panuje w
tym basenie i... tracę równowagę, lądując w wodzie jak
sporej wielkości kamień, ku oburzeniu znajdujących się w wodzie
starszych pań, którym nieco popsułem fryzury. Wydawało mi
się, że Michał powiedział: „Tata, tu są schody”. I
owszem,
powiedział ale pokazał palcem nieco w bok, czego już nie
zauważyłem. Był to najdłuższy mój lot na dno basenu.
Podczas kiedy pokonywałem tę krótką, bądź co bądź
trasę, przez głowę przemknęło mi wiele pytań. Oto dwa z nich,
najważniejsze: jaką głębokość ma ten basen, i dla czego mój
własny syn mnie oszukał mówiąc o schodach? Jak widać nikt,
nikogo nie oszukał a basen (podobnie jak ich większość) miał
głębokość tylko 1.3 m. Do końca dnia pozostaliśmy już na
termalnym kąpielisku, korzystając z wszelkich jego atrakcji.
|