Rapsodia Węgierska
czyli Austro-(Słowacko)-Węgierskie wakacje A. D. 2006
 
Strona główna
Trasa
1. Wyjazd
2. Veľký Meder
3. Budapeszt
4. Bratysława
5. Győr
6. Wiedeń
7. Komárno
8. Esztergom
9. Podhájska
10. Powrót 
Księga gości
Kontakt
Document made with Nvu


VEĽKÝ MEDER

Następnego dnia, w niedzielę, po śniadaniu wyruszamy zakosztować uciech jakie dostarcza termalne kąpielisko. Z naszej kwatery przy ulicy Kurtaserskiej do termalnego kąpieliska mamy do pokonania spacerkiem jakieś 450 metrów. Już na parkingu widzimy, że w niedzielę na basenach jest sporo ludzi. Samochody głównie z miejscowymi rejestracjami, trochę Czechów kilka aut z Węgier i z Polski.

Kąpielisko zostało oddane do użytku po rozbudowie w czerwcu 2004 roku. Teren kąpieliska jest otoczony 100 ha parkiem leśnym. Latem do dyspozycji jest 8 basenów, z czego dwa kryte. Temperatura wody w poszczególnych basenach jest różna i waha się od 27 do 38 °C a jej skład chemiczny jest podobny do źródeł pieszczańskich, w związku z czym nadaje się ona do leczenia schorzeń stawów, kręgosłupa oraz mięśni. Poza basenami na terenie kąpieliska znajdują się m. in.: solarium, salon kosmetyczny, restauracja samoobsługowa, bar, mini golf, boiska sportowe i niezliczona ilość punktów gastronomicznych. Na miejscu korzystać można z jacuzzi, sauny, bioptronu, masaży, fitness itp. Kąpielisko jest czynne cały rok, w godzinach od 9.00 do 21.00. Na jednym z basenów funkcjonują dwie zjeżdżalnie: stroma i łagodna, obie bez dodatkowych opłat. Jednorazowy wstęp na kąpielisko kosztuje 150,- SKK (tj. 16,50 PLN) – dorośli, 100,- SKK (tj. 11,00 PLN) – dzieci od 3 do 15 lat, dzieci do 3 roku życia mają darmowy wstęp. Za te pieniądze możemy rozkoszować pobytem na kąpielisku nawet 12 godzin. Dla porównania podam, że mając do dyspozycji kwotę 16,50 zł w jednym z nowocześniejszych tego typu obiektów w Wielkopolsce możemy spędzić od godziny i czterdziestu pięciu minut do trzech godzin! Wnioski nasuwają się same. Szczegółowy opis kąpieliska znajduje się na stronie: http://termalsro.dot.sk/sk/index.php.

Mijając pawilon handlowo-gastronomiczny, hotel oraz kasę letnią docieramy do głównego budynku kąpieliska gdzie znajduje się kasa całoroczna. Więcej osób korzysta z wejścia letniego, przez co niekiedy gromadzą się tam całkiem spore kolejki. Zakup biletów z reguły trwa krócej w kasie przy wejściu głównym. Po wizycie w szatni, w końcu trafiamy na pierwszy z basenów, kryty o powierzchni 300 m2 o najniższej temperaturze. Próbuję delikatnie, nogą wymacać jaka temperatura panuje w tym basenie i... tracę równowagę, lądując w wodzie jak sporej wielkości kamień, ku oburzeniu znajdujących się w wodzie starszych pań, którym nieco popsułem fryzury. Wydawało mi się, że Michał powiedział: „Tata, tu są schody”. I owszem, powiedział ale pokazał palcem nieco w bok, czego już nie zauważyłem. Był to najdłuższy mój lot na dno basenu. Podczas kiedy pokonywałem tę krótką, bądź co bądź trasę, przez głowę przemknęło mi wiele pytań. Oto dwa z nich, najważniejsze: jaką głębokość ma ten basen, i dla czego mój własny syn mnie oszukał mówiąc o schodach? Jak widać nikt, nikogo nie oszukał a basen (podobnie jak ich większość) miał głębokość tylko 1.3 m. Do końca dnia pozostaliśmy już na termalnym kąpielisku, korzystając z wszelkich jego atrakcji.